Archive

Archive for the ‘zarządzanie’ Category

MindManager – zapanować nad informacją

September 23rd, 2010 No comments

Od dawna interesuję się zastosowaniem mind mappingu w firmie. Trudno sobie wyobrazić rysowanie mapy na papierze i później skanowanie jej żeby wysłać komuś mailem. A co z aktualizacjami?

Jest wiele informatycznych narzędzi do rysowania map myśli, ale wydaje mi się, że mindmanager jest do tego najlepszy. Ostatnio dodane zostąły funkcje związane z zarządzaniem projektami do mapy.

Czy rzeczywiście potrzeba czegoś na kształt Microsoft Project Servera żeby skutecznie zarządzać projektem? Przecież to są informacje: Kto? Co? Na kiedy?. Nie każdy zarządza bardzo skomplikowanymi projektami za ogromne pieniądze. Ważne, żeby podczas spotkania osoby wiedziały co mają do zrobienia i żeby to było gdzieś odnotowane, aby przy następnym spotkaniu zweryfikować jaki jest stan. To można osiągną poprzez śledzenie zadań na mapie mindmanager‘a.

Stres w pracy

January 16th, 2008 1 comment

Ostatnio przeczytałem opublikowany w Harvard Business Review (november 2005) i w HBR OnPoint, który leży w Empiku ;) wywiad z Herbertem Bensonem. Artykuł mnie bardzo zaciekawił, ponieważ dotyczył stresu w pracy. Jaki poziom stresu jest pozytywny i sprzyja wydajności, a jaki jest destrukcyjny powodujący wypalenie i kłopoty ze zdrowiem. Autor artykułu w swoich badaniach zaobserwował, że zwiększa się efektywność, gdy stres osiąga poziom, na którym już odczuwamy negatywne jego skutki, a następnie wyciszamy się stosując np. techniki medytacyjne, “odmóżdżające” czynności i inne. Autor przytoczył prawa Yerksa-Dodsona w kontekście stresu. Dochodzimy do wierzchołka krzywej, aby potem odpuścić i się wyciszyć. Towarzyszy temu wzrost zdolności kreatywnego myślenia i jasność umysłu. Osobiście tego nie testowałem, bo ostatnio nie byłem w bardzo stresującym środowisku, ale jestem ciekaw, czy rzeczywiście to działa. Sztuka polega na tym, aby być ciągle na lewym zboczu tej krzywej, a nie na prawym. Wiadomo, że w pewnych granicach stres jest siłą pozytywną, bo popycha do działania.

Podobnym problemem zajmuje się Harvard Business Review january 2005 (tak, jestem fanem tej gazety ;) ). Artykuł “Overloaded circuits: Why smart people underperform”. [a tutaj można przeczytać krótki wywiad z autorem] jest o tym, co się dzieje, kiedy jesteśmy zalani zbyt dużą ilością zadań i informacji. Płat czołowy odpowiadający za wyższe czynności zostaje przeciążony. Kiedy mamy do ogarnięcia zbyt wiele wątków wysyła sygnały do głębszych (pierwotnych) części mózgu. Te zaczynają działać jak w stanie zagrożenia. Takie reakcje mają priorytet, bo decydują o przetrwaniu, nad wyższymi funkcjami mózgu niezbędnymi do wykonywania bardziej złożonych zadań, jak podejmowanie decyzji, planowanie, zarządzanie czasem itp. Dlatego mózg pierwotny zaczyna dominować nad tym “nowoczesnym”. Im więcej sygnałów mózg pierwotny dostaje tym reakcje są silniejsze. Powstaje pętla. Ja czuję coś takiego jako rodzaj otępienia. Mój “nowoczesny” mózg zostaje przytłoczony tym pierwotnym. Trudno wtedy podjąć jakąkolwiek decyzję. Im bardziej byśmy się starali, tym bardziej pętla będzie się zaciskać. Mamy jedno wyjście – wyłączyć się. Tak jak mózg pierwotny jest bardzo prosty, tak i rozwiązania tego problemu są proste. Trzeba dać mu znać, że wszystko jest ok. Pomóc mogą ćwiczenia oddechowe, techniki medytacyjne (można poczytać o nich np. tutaj), albo po prostu bieganie po schodach. Podczas prostych ćwiczeń, wydzielają się przyjazne dla mózgu endorfiny, które pomagają w wyrwaniu się z pętli. Wpadaniu w pętle sprzyja brak snu i zjadanie dużych ilości węglowodanów (słodycze, makarony itp.) powodujących skoki poziomu glukozy we krwi, a co za tym idzie skoki w odżywianiu komórek mózgowych.
Właśnie te negatywne skutki stresu widać na wykresie Yerksa-Dodsona – jest krzywą, a nie prostą ;)
Zdecydowanie polecam ten artykuł z HBR (nie, nie jestem agentem tego wydawnictwa ;) )

Ciekawe, że zwykłe siedzenie w biurze może być źródłem tylu badań i obserwacji ! :)