Archive

Archive for October, 2007

Humor zaduszkowy

October 30th, 2007 No comments

Na jednym ze straganów ze zniczami:

palenie zabija

Categories: śmiechy Tags:

Zautomatyzowane tworzenie kopii zapasowych za darmo

October 19th, 2007 4 comments

Kiedyś w jednej z firm, w których pracowałem, musiałem jakoś ucywilizować tworzenie kopii zapasowych na komputerach. Przeszukując internetowe morze natrafiłem na bardzo fajny program o nazwie Cobian Backup. Okazał się być skutecznym narzędziem, dlatego chciałbym go tutaj polecić. Nie jest to może idealny i zapewne nie może się mierzyć z profesjonalnymi systemami, ale i tak ten program na licencji open source jest wart uwagi.

W skrócie: Program umożliwia utworzenie kopii zapasowej na serwerze FTP, dysku lub dysku sieciowym (pewnie dałoby się też w katalogu webowym WebDAV, jeśli wcześniej został dodany w systemie) według zadanego harmonogramu. Przed zapisem pliki mogą zostać skompresowane i zaszyfrowane przy użyciu silnych algorytmów kryptograficznych. Możliwe jest zapisanie tylko zmienionych plików.

Scenariusze tworzenia kopii zapasowych i bezpieczeństwo.

Podczas instalacji Cobiana wybieramy, czy ma zostać zainstalowany jako usługa systemu windows (uruchamiana jako dany użytkownik), czy jako normalny program. Działanie jako usługa jest świetnym pomysłem. W ten sposób użytkownik nie może tego programu wyłączyć, a więc nie może pominąć tworzenia np. codzinnej kopii. W konfiguracji zadania tworzenia kopii zapasowej można ustawić, aby zadanie zostało uruchomione jako inny użytkownik. Daje to możliwość stworzenia katalogu na dysku sieciowym, w którym zapisywane są kopie zapasowe, a do którego użytkownik nie ma dostępu. Ta opcja w połączeniu z możliwością zabezpieczenia dostępu do konfiguracji programu hasłem daje trochę pewności co do odporności na zamierzone lub nie szkodliwe działanie użytkowników (niestety hasło da się bardzo łatwo usunąć poprzez usunięcie jednego z plików konfiguracyjnych). Oczywiście zapisywanie w programie hasła użytkownika domenowego, na którego prawach by był dokonywany zapis kopii ma swoje wady. Teoretycznie możliwe jest wyciągniecie tego hasła z programu (jest zahaszowane), a więc i dostęp do wszystkich kopii zapasowych. Trudno sobie wyobrazić tworzenie dla każdego pracownika oddzielnego użytkownika dla backupu, więc taki użytkownik domenowy będzie miał dostęp do wszystkich plików pracowników. Można oczywiście szyfrować kopie zapasowe, ale to dodatkowo komplikuje całe rozwiązanie (gromadzenie gdzieś kluczy).
Można przemyśleć zastosowanie serwera FTP z jednym użytkownikiem i hasłem dla wszystkich komputerów – prawa tylko do zapisu. Niestety jeśli ktoś pozna hasło będzie mógł nadpisać istniejące na serwerze pliki, chyba że serwer zostanie inaczej skonfigurowany.
Co jeśli nie mamy serwera? Możemy kopiować pliki z jednego komputera na drugi z zastosowaniem szyfrowania plików. Można także rozważyć zakup urządzenia NAS (Network Attached Storage) np. D-Link DNS-323 i gromadzenie kopii zapasowych na jego dyskach twardych.

Logi i kontrolowanie całego procesu.

Niestety bez rewelacji. Program zapisuje logi lokalnie w postaci pliku tekstowego. Można ustawić powiadamianie na email, co jest tak naprawdę przesłaniem pliku logu. Dość przydatna może być opcja wysłania emaila powiadamiającego tylko w razie wystąpienia błędów. Niestety program nie zapisuje informacji w logu systemowym, nie potrafi zapisywać do sysloga ani nic takiego. Zatem nie ma co marzyć o takiej opcji, żeby w danym momencie wiedzieć na którym komputerze był uruchomiony backup, a na którym nie. Jedynym wyjściem by było ustawienie wszystkim pracownikom logowania na email i potem jakiegoś automatycznego parsowania plików logów. Ehh ;) Niestety znów jest problem taki, że w programie musi być na sztywno wpisane hasło użytkownika serwera pocztowego, ale na szczęście jest zahaszowane.

Kopie zapasowe z laptopów

Jeśli np. ustawimy codzienny backup np. o 10 rano i wtedy laptop nie pojawi się w sieci i nie wykona zadania, można skorzystać z opcji “Run missed backups”. Na to że użytkownik sam uruchomi zadanie chyba raczej nie ma co liczyć.

Podsumowanie

Cobian Backup na pewno nie jest konkurencją dla komercyjnych systemów do automatyzacji tworzenia kopii zapasowych, ale na pewno jest lepszy niż zapisywanie raz na jakiś czas plików ręcznie. W przypadku wielu komputerów zarządzanie całą konfiguracją może być sporym wyzwaniem, ale w przypadku małej firmy z kilkoma komputerami może być skutecznym rozwiązaniem. Możliwość uruchamiania programu jako inny użytkownik daje nowe możliwości i zwiększa “głupotoodporność”.

Polityczny youtube czyli antyPISowy klip

October 18th, 2007 No comments

Obejrzałem sobie właśnie filmik na youtubie o wymowie anty-kaczorowej. Bardzo fajnie zrobiony. Ile ktoś wysiłku włożył w swój sprzeciw wobec kaczystanu! Polecam.
You need to a flashplayer enabled browser to view this YouTube video

Categories: polityka Tags:

Wzorce dokumentów Prince2

October 13th, 2007 2 comments

Jeśli ktoś chce zacząć projekt zgodnie z Prince2 , to przydatne mogą być szablony dokumentów zgodne z tą metodyką. Narzucają sposób działania i wymuszają zebranie odpowiednich danych przed rozpoczęciem projektu, jak i w czasie jego prowadzenia. Pokusiłem się o zwiady w tej dziedzinie. Niestety nie doszukałem się takich szablonów na stronie OGC , ale znalazłem strony na których publikowane są dokumenty MS Office ponoć ściągnięte z tej strony, jak i innego pochodzenia. Takie właśnie dokumenty OGC można ściągnąć ze strony [1] prince2.com , niestety po uprzednim wypełnieniu formularza.

Fajną stroną dość dobrze rozbijającą Prince2 na czynniki pierwsze jest [2] Prince2 Weasel . Oprócz wielu definicji i diagramów nas w tym momencie najbardziej interesuje dział Browser -> Document, gdzie jest sporo przykładowych dokumentów.

Kolejną stroną z szablonami jest strona strona firmy konsultingowej [3] AJwilcox, gdzie linki do poszczególnych plików są przedstawione w postaci przyjemnej mapy pamięci. Ponownie powołują się na stronę OGC, jako źródło swoich plików, ale różnią się one od tych (lepszych), które można ściągnąć z pierwszej podanej przeze mnie strony.

Stroną naprawdę wartą uwagi jest [4] www.dti.gov.uk Polom szablonu towarzyszy kilka stron objaśnień jak je prawidłowo wypełnić. Naprawdę może być to przydatne. Nie trzeba zaglądać do innych materiałów.

Dzięki tego typu szablonom, nawet bez znajomości metodyki Prince2 można wprowadzić do projektów lepszą organizację. Śledząc te dokumenty i diagramy Prince2 myślę, że można dojść jaka jest kolejność i co z czego wynika. Warto zacząć od dokumentu PID (Project Initiation Document) bo najłatwiej jest się zorientować jakie jest jego zastosowanie.
Podane przeze mnie wzorce dokumentów różnią się od siebie w jakimś stopniu, więc można znaleźć coś odpowiadającego potrzebom.

Po debacie Tusk-Kaczyński.

October 12th, 2007 No comments

Brawo Donaldzie! Właśnie takiego Donalda nam trzeba było. To jest Donald na miarę Donalda możliwości! Poza “niewypałem” w windzie naprawdę dobrze sobie radził. Nie było tak jak do tej pory, że odbijał tylko piłeczki Kaczorów. Nareszcie też widać było, że mówi do swoich wyborców, a nie do Kaczorowego moherowego “betonu”, którego i tak nic nie ruszy. Może rozsądkiem wykażą się ci niezdecydowani i w końcu wyjdziemy z tego Kaczystanu. Trzymam kciuki.

Debatę obejrzałem z ciekawością. Uważam, że Tusk wypadł o wiele lepiej. Kaczyński trzymał się starych wytrychów jakby go ktoś gwoździem przybił do podłogi. Stały temat korupcji, układu i tego, że gdyby mieli więcej czasu to by zrobili to i tamto. Mam nadzieję, że niektórzy mają już tego dosyć i odpowiednio zagłosują.

Categories: polityka Tags:

Czy nadal będzie dobrze, czyli rozważania ekonomiczne ;)

October 2nd, 2007 No comments

Ostatnio natrafiłem na fragment książki Alana Greenspana “The age of turbulance” zamieszczony w 39 numerze Newsweeka. Greenspan przedstawia czynniki, które mogą źle wpłynąć na gospodarkę Stanów Zjednoczonych, a zetem i gospodarkę światową (widać to już na naszej giełdzie). Stany zwiększają swój deficyt budżetowy, między innymi aby sfinansować wojny. Jednocześnie sami Amerykanie mocno się zapożyczyli, co widać po ostatnim kryzysie na rynku kredytów hipotecznych i w związanych z nimi funduszach inwestycyjnych. Zatem Ameryka przejada więcej niż powinna w skali makro i mikro. Wpływa to pozytywnie na wzrost gospodarczy – przemysł zbrojeniowy i konsumpcja narodu z pewnością go napędzają. Jednak kiedyś musi się to skończyć. Kredyty zaciągnięte przez państwo i obywateli muszą zostać spłacone. Greenspan, jako były szef FED, oczywiście pisze o stopach procentowych (strona o mechaniźmie stóp procentowych), o tym, że będą musiały być znacznie zwiększone, kiedy czynniki zmniejszające inflację zaczną zanikać. Jednym z tych czynników są kredyty, a drugim napływ siły roboczej z biedniejszych krajów. Ten napływ hamował inflację, bo zatrzymywał wzrost płac. O tym samym mówi się w Polsce, że skoro nie ma ludzi do pracy, to weźmiemy ich z Chin. Napłyną nowi pracownicy, to pensje przestaną rosnąć. Greenspan pisze jednak, że ta tendencja się odwróci. W Chinach pracownicy w końcu też zaczną więcej zarabiać, wzrosną ceny chińskich towarów, no i przestanie napływać tylu nowych pracowników do państw zachodnich tak z Chin jak i innych krajów. W Stanach oznaczać to będzie wzrost cen zatrudnienia i wzrost cen towarów importowanych. Do tego nie wiadomo jakie będą ceny ropy, które przecież też mają ogromny wpływ na inflację. Rejony Bliskiego Wschodu, jak wiadomo, nie są zbyt stabilne, więc nie wiadomo, co się stanie także z tym czynnikiem. Nieuchronna, według byłego szefa FED, inflacja wymusi ustanowienie wysokich stóp procentowych. To wszystko zatrzyma amerykańską gospodarkę. Co się stanie wtedy z naszą? Cokolwiek się dzieje w Stanach, od razu ma odzwierciedlenie na warszawskiej giełdzie. Czy nadal trzymać fundusze inwestycyjne, czy też się wycofać? Po ostatnim kryzysie “hipotecznym” sporo opadło. Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale patrzę w przyszłość z coraz większym niepokojem. Ameryka i jej wpływ na naszą giełdę to jedno. A co z naszym podwórkiem? Czy na pewno możemy się cieszyć z rosnących wynagrodzeń? Można się uśmiechnąć i powiedzieć – “no teraz to będzie fajnie, nareszcie będą płacić tyle ile trzeba”. Jaki to będzie miało wpływ na firmy, które muszą zatrudnić pracowników? Masa ludzi “zagłosowała nogami” i pojechała zarabiać gdzie indziej. Czy nie będzie tak, że inwestorzy zagraniczni też będą zarabiać gdzie indziej? Wysokie koszty zatrudnienia, skomplikowana “papierkologia”, kiepski “kaczorowy” wizerunek na świecie no i na dokładkę coraz wyższe stawki specjalistów. Niby nie jest źle… wzrost PKB na niezłym poziomie itd., ale jakoś to wszystko w połączeniu z wiszącym nad głową kryzysem amerykańskim opisanym wcześniej, może skłaniać do refleksji, że lepiej już było.
Mam nadzieję, że moje czarnowidztwo się nie sprawdzi.

P.S. Proszę o wyrozumiałość. Ekonomistą nie jestem ;)

Categories: biznes, ekonomia, rynek Tags:

Investigative negotiation

October 2nd, 2007 No comments

W miesięczniku Harvard Business Review (wersja angielska) wrzesień 2007 przeczytałem fajny artykuł o negocjacjach (wizyty w Empiku się przydają ;) ). Niby podejście polegające na spojrzeniu oczami rozmówcy można spotkać w wielu książkach, jednak i tak artykuł dał mi do myślenia. Niektóre artykuły z HBR są naprawdę ciekawe. Stworzyłem mindmapę przy pomocy FreeMinda. W niej zawarłem myśl, którą niesie artykuł. Trochę po angielsku i trochę po polsku.

Negotiation mindmap thumbnail

Categories: biznes Tags: